Chaotycznie




Oto jak widzi mnie mój brat i jego sztucznie inteligentny przyjaciel:

Radość tworzenia w oku cyklonu

I choć nie jestem fanką AI, to w tym wypadku pełen szacun dla jej wytworu, albowiem zawarła prawie wszystkie elementy mojej zwykłej codzienności.
Nie jestem pewna, czy powinnam traktować ten obrazek jako komplement, czy wręcz przeciwnie… Jakby nie było w ostatnich tygodniach utożsamiam się z nim bardziej niż zwykle. W ferworze pracy, wyjazdów (w tym na koncert Katarzyny Groniec do Krakowa– Boże, jakie to było piękne!!!), zmagań z mechanikami samochodowymi, intensywnym wspieraniem moich wszystkich potomków, ich pasji i dodatkowych zajęć, najazdów wolontariuszy, gości, znajomych, prawie zapomniałam, że mam stronę internetową. A warto by ją zaktualizować. Nawet zapomniałam hasła do własnego służbowego maila. Na szczęście sobie przypomniałam.
Tymczasem namalowałam kilka nowych rzeczy, które niniejszym zamieszczam. A nawet zaczęłam wreszcie realizować moje pomysły na które wpadłam podczas wrześniowego pobytu w Radomiu (tego nie zamieszczam ,bo jeszcze nie ma się czym chwalić).

Zbliża się wernisaż zbiorowej wystawy bieszczadzkich artystów w Bibliotece w Ustrzykach, w której mam zaszczyt brać czynny udział. Będzie co oglądać, a i spotkać się jest dobrze. Zapraszam już teraz, bo kto wie, czy przed 13stym uda mi się jeszcze zasiąść do komputera:

13.11 o 17:00 w Bibliotece Ustrzyckiej.
Więcej tu:
https://www.facebook.com/bibliotekaustrzykidolne

Przewijanie do góry