Koniec wystawy, początek roku

Umiłowani! Witajcie w tym wiąż jeszcze w miarę nowym roku. Niechże to będzie rok , w którym nastanie pokój na tej pięknej, choć zarządzanej przez idiotów Planecie.

Powitałam go na ziemi przodków (czyli w Gdańsku) tańcząc z moimi dziećmi do przebojów typu „Crazy Frog”, spotykając się z fajnymi ludźmi i jedząc dużo dobrych rzeczy. W międzyczasie nastała zima. Powrotny pociąg miał 90 minut spóźnienia, a dom zastałam tak zasypany, że ledwie go znalazłam pod tym śniegiem.

Pomimo przeciwności losu, nieprzejezdnych dróg, kiepskich opon wielosezonowych, udało mi się odebrać z Fanto obrazy po zakończonej wystawie. I teraz mój salon wygląda jak galeria sztuki. I teraz wszystkie te obrazy są na sprzedaż.

Które konkretnie? Zajrzyjcie tu: http://www.olakielbinska.pl/maluje

Przewijanie do góry