Karykatura

Nie jestem mistrzynią karykatur. Zrobiłam w życiu chyba ze trzy (nie licząc karykatur nauczycieli w podstawówce). Ale uważam, że ta mi wyszła.
Dorotę znam osobiście. To kobieta oryginalna, piękna i odważna. Serce ma dobre, ale lepiej jej nie wkurwiać. Starałam się wyolbrzymić nie tylko charakterystyczne cechy jej wyglądu, ale i osobowości, a w dodatku zrobić to w mojej ukochanej technice olejnej. Było to wyzwanie niemałe i zużyłam chyba z pół paczki papieru do drukarki na szkice twarzy. Bo o wiele łatwiej jest mi namalować portret 1:1, niż zrobić karykaturę tak, by ktoś był do siebie dalej podobny. I moja ciężka prozopagnozja też tu nie pomaga.
Wiem jednak z niezależnych źródeł, że udało mi się po długich zmaganiach uzyskać 150% Doroty w Dorocie. Dlatego cieszę się i chwalę 🙂

Przewijanie do góry